Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego w Lublinie (ZDiTM) przyznał w odpowiedzi na zapytanie prasowe naszej redakcji, że model utrzymania dróg w okresie zimowym opiera się na technologiach o „krótkim okresie trwałości”. Analiza wydatkowania blisko 1 000 000 zł na tzw. łatanie ubytków rzuca nowe światło na efektywność zarządzania środkami publicznymi.

I. Stanowisko Organu a Prawo Prasowe

W odpowiedzi skierowanej do redakcji, ZDiTM przywołuje zapisy ustawy Prawo Prasowe, sugerując brak rzetelności w formułowaniu pytań dotyczących „marnotrawstwa środków”. Należy jednak wskazać, że zgodnie z art. 4 ust. 1 i 2 Prawa Prasowego, organy państwowe i jednostki samorządowe są zobowiązane do udzielania informacji o swojej działalności. Zadaniem dziennikarza, wynikającym z misji społecznej, jest weryfikacja efektywności wydatkowania środków publicznych (art. 61 Konstytucji RP). Pytania o niegospodarność w obliczu powtarzających się awarii tej samej infrastruktury są nie tylko prawem, ale obowiązkiem kontrolnym prasy.

II. Technologia „czasowa” w świetle norm technicznych

ZDiTM argumentuje, że zimowe naprawy masą „na zimno” są z założenia nietrwałe. W inżynierii drogowej procesy te regulują m.in. Ogólne Specyfikacje Techniczne (OST) oraz wytyczne D-05.03.17.

  • Wymogi technologiczne: Norma przewiduje, że nawet doraźne wypełnienie ubytku wymaga uprzedniego oczyszczenia, osuszenia i mechanicznego zagęszczenia mieszanki.
  • Analiza trwałości: Jeśli „łaty” ulegają degradacji w ciągu kilku dni (co zgłaszają mieszkańcy), zachodzi uzasadnione podejrzenie niedopełnienia reżimu technologicznego lub prowadzenia prac w warunkach uniemożliwiających uzyskanie wymaganej adhezji (np. kładzenie masy w wodę).

III. Gwarancja i Odpowiedzialność Kontraktowa

ZDiTM informuje, że wykonawcy udzielają gwarancji na „jakość wykonanych prac”. Z perspektywy prawnej (Kodeks Cywilny, art. 637 i nast.) gwarancja na produkt, który z definicji jest „czasowy”, staje się dla zamawiającego trudna do wyegzekwowania.

Wniosek: Akceptacja modelu, w którym naprawa ma przetrwać jedynie do wiosny, może być interpretowana jako naruszenie zasady celowego i oszczędnego wydatkowania środków publicznych (ustawa o finansach publicznych, art. 44 ust. 3 pkt 1).

IV. Finansowe perpetuum mobile

Urząd wyliczył, że za wydatkowany 1 mln zł można by wyremontować zaledwie 1 km drogi metodą pełnowymiarową. To porównanie obnaża systemowy błąd w zarządzaniu:

  1. Naprawy cząstkowe: Koszt blisko 1 mln zł za prace o „krótkim terminie ważności”.
  2. Koszty wtórne: Wydatki te będą musiały zostać poniesione ponownie w okresie wiosennym (masa na gorąco).
  3. Brak monitoringu szkód: Przyznanie przez ZDiTM, że nie prowadzi rejestru przyczyn szkód w pojazdach, uniemożliwia rzetelną analizę kosztów społecznych (naprawy zawieszeń, felg i opon ponoszone przez obywateli).

V. Przekazanie spraw do ubezpieczycieli – „Spychologia” prawna?

Interesującym aspektem jest fakt, że ZDiTM nie uczestniczy w procesach odszkodowawczych, cedując je na ubezpieczycieli wykonawców. Choć jest to dopuszczalne, zwalnia to organ z bieżącej analizy „awaryjności” poszczególnych ulic. Brak danych o skali wypłaconych odszkodowań uniemożliwia ocenę, czy wybrany model „taniego łatania” faktycznie generuje oszczędności, czy jedynie przesuwa koszty do sektora prywatnego.

Podsumowanie

Analiza odpowiedzi ZDiTM prowadzi do wniosku, że obecny system utrzymania dróg w Lublinie jest systemem doraźnym, a nie strategicznym. Pouczenia dotyczące etyki dziennikarskiej nie mogą przesłonić faktu, że miliony złotych są „utapiane” w technologiach, które sam zarządca uznaje za czasowe. Redakcja RaportPolski24.pl będzie kontynuować monitoring wydatków w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej, w szczególności w zakresie kar nakładanych na wykonawców za nienależyte wykonanie prac.


Analizę opracował zespół śledczy RaportPolski24.pl Stan prawny na dzień: 6 marca 2026 r.