Ambasada Islamskiej Republiki Iranu w Polsce wydała oświadczenie nr 3 w związku z trwającymi działaniami wojennymi. Teheran powołuje się na art. 51 Karty Narodów Zjednoczonych, oskarża USA oraz Izrael o agresję i przypomina Polsce o historycznym długu wdzięczności z czasów II wojny światowej. Publikujemy pełną treść stanowiska.
Sytuacja na linii Waszyngton–Teheran–Tel Awiw osiągnęła punkt krytyczny. Po wydarzeniach z 28 lutego, które strona irańska nazywa „bezprawną i niehonorową wojną”, dyplomacja Iranu w Polsce zdecydowała się na wystosowanie bezpośredniego apelu do polskich władz i opinii publicznej.
„To nie był nasz wybór”
W pięciopunktowym dokumencie Iran odrzuca oskarżenia o inicjowanie konfliktu, wskazując na obecność amerykańskich baz wojskowych wokół swoich granic oraz ataki na obiekty cywilne, w tym szkoły w Minab i Lamerd. Ambasada zarzuca Europie stosowanie podwójnych standardów i milczenie wobec ofiar wśród irańskich cywilów.
Historyczny apel do Polaków
Szczególnie istotny dla polskich czytelników jest punkt 5. oświadczenia. Teheran przypomina w nim o 100-leciu nawiązania stosunków dyplomatycznych oraz o bezprecedensowej pomocy, jaką Iran okazał tysiącom polskich uchodźców podczas II wojny światowej.
„Iran nigdy nie uznał rozbiorów Polski w minionych stuleciach. (…) W historycznych momentach zwrotnych szczególnie ważne jest dokonanie właściwego wyboru i pokazanie, po której stronie historii należy stanąć” – czytamy w dokumencie.
Poniżej publikujemy pełną, niezmienioną treść Oświadczenia nr 3 Ambasady Islamskiej Republiki Iranu w Polsce:
TREŚĆ OŚWIADCZENIA:
Oświadczenie nr 3 Ambasady Islamskiej Republiki Iranu w Polsce:
1.Świat był świadkiem, że 28 lutego Stany Zjednoczone i reżim syjonistyczny po raz drugi – po niespełna roku – rozpoczęły bezprawną, bezpodstawną i niehonorową wojnę przeciwko społeczeństwu irańskiemu. Iran, na podstawie artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych, podjął działania w ramach obrony własnej. Iran nie potrzebuje zgody żadnej osoby, organizacji ani państwa, aby się bronić i zapewnić bezpieczeństwo swoim obywatelom.
2.Ta wojna nie była wyborem Iranu, lecz została mu narzucona przez notorycznych napastników. Reakcje niektórych europejskich przedstawicieli władz państwowych są takie, jakby patrzyli na historię od jej końca i najwyraźniej uznawali Iran za inicjatora wojny! Oczekują również, że Iran w obliczu agresji będzie jedynie biernym obserwatorem. Oczywiście rozumiemy ich ograniczenia, jednak troska i przywiązanie do podstawowych praw oraz zasad humanitarnych powinny stać ponad innymi względami.
3.Obraz pola walki jest całkowicie jasny. Po jednej stronie stoją dwa agresywne reżimy, a po drugiej naród, który wie, jak bronić swojej godności, suwerenności i terytorium. Warto odpowiedzieć na kilka prostych pytań: czy Iran wysłał wojska na wybrzeża Stanów Zjednoczonych? Czy Iran jest winny temu, że znalazł się w okrążeniu dziesiątek aktywnych amerykańskich baz wojskowych? Czy to Iran wystrzelił rakietę w stronę Białego Domu, czy też Stany Zjednoczone wzięły na cel dom i miejsce pracy przywódcy Iranu?
4.Ta wojna jeszcze wyraźniej poddaje próbie rzeczywistą wartość deklarowanych w Europie zasad. Władze europejskie nadal nie zajęły stanowiska wobec masakry 170 dzieci – uczennic w Minab – ani wobec zabicia zawodniczek sportowych w miejscowości Lamerd w prowincji Fars. Nie wspomniały też słowem o atakach na szpitale, obiekty pogotowia ratunkowego, szkoły, osiedla mieszkaniowe ani o masowym zabijaniu irańskich cywilów przez znanych wszystkim zbrodniarzy.
5.W historycznych relacjach między Iranem a Polską nie ma żadnej mrocznej karty. W tym miesiącu przypada setna rocznica nawiązania stosunków dyplomatycznych między naszymi krajami. Społeczeństwo Iranu z dumą wspomina, że podczas II wojny światowej – mimo własnych niedoborów – przyjął w Iranie tysiące obywateli polskich. Jest również dumne z tego, że jego kraj nigdy nie uznał rozbiorów Polski w minionych stuleciach. Dlatego, w duchu tej historycznej pamięci, oczekuje się, że poprzez pozytywne i konstruktywne stanowisko decyzyjnych władz, ten cenny kapitał będzie nadal chroniony i pielęgnowany. W historycznych momentach zwrotnych szczególnie ważne jest dokonanie właściwego wyboru i pokazanie, po której stronie historii należy stanąć.
Od redakcji RaportPolski24.pl: Jako niezależne medium publikujemy powyższy dokument w celu zapewnienia czytelnikom dostępu do bezpośrednich stanowisk stron konfliktu. Publikacja oświadczenia nie oznacza identyfikowania się redakcji z zawartymi w nim tezami, lecz stanowi realizację misji informacyjnej w zakresie relacjonowania bieżącej sytuacji geopolitycznej.
