Sprawa skandalicznych praktyk warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich (ZDM) nie cichnie. Jak informuje portal Jelonka24.pl, lawinę krytyki wywołały gigantyczne kary finansowe nakładane na małych przedsiębiorców za wiszące szyldy reklamowe. Sprawę nagłośnił wcześniej Kanał Zero.
Jak szczegółowo opisuje portal Jelonka24.pl, działania warszawskiego ratusza i ZDM pod wodzą Rafała Trzaskowskiego spotkały się ze zdecydowanym potępieniem ze strony Krzysztofa Stanowskiego, który porównał metody urzędników do działań rodem z „mafii pruszkowskiej”.
Milionowe kary i ciche naliczanie długu
W swoim śledztwie dziennikarskim Jelonka24.pl przypomina najbardziej jaskrawe przykłady urzędniczej bezduszności nagłośnione przez Kanał Zero:
- Ponad 41 tysięcy złotych kary dla małej piekarni za to, że szyld odstawał od ściany o zaledwie 2 centymetry.
- Blisko 800 tysięcy złotych (niemal milion z odsetkami) dla warszawskiej restauracji „Thaisty”, której urzędnicy przez 5 lat potajemnie naliczali karę za szyld – również wtedy, gdy lokal był zamknięty z powodu pandemii.
Efekt presji: Urzędnicy miękną
Jak zauważa Jelonka24.pl, po tym jak sprawa zyskała rozgłos medialny dzięki materiałom Kanału Zero, warszawski ZDM zaczął się wycofywać ze swojej rygorystycznej postawy. Urzędnicy nagle zadeklarowali chęć rozmów i poszukiwania polubownych rozwiązań z ukaranymi przedsiębiorcami, choć wcześniej przez lata doprowadzali ich firmy na skraj upadku.
Źródło szczegółowych informacji i analizy: Jelonka24.pl / Kanał Zero
