Grafika 16:9 przedstawiająca flagę Polski rozdzieloną efektownym pęknięciem od flag Niemiec i Austrii, z dużym napisem „KTO NAS WYCINA?” na środku.

Czy polski rynek stał się terenem łowieckim dla zachodnich gigantów? Do redakcji RaportPolski24.pl docierają alarmujące sygnały od rodzimych przedsiębiorców. Mechanizm jest zawsze podobny: agresywny dumping, lobbing w Brukseli i wypychanie polskich firm z lukratywnych kontraktów. Czy jesteśmy świadkami systemowego niszczenia polskiej klasy średniej przez kapitał z Berlina i Wiednia?

Przez lata wmawiano nam, że kapitał nie ma narodowości. Dzisiaj polscy właściciele firm transportowych, budowlanych i produkcyjnych brutalnie przekonują się, że to bajka dla naiwnych. Gdy w grę wchodzą miliardy euro z polskiego rynku, sentymenty się kończą, a zaczyna bezwzględna eliminacja konkurencji.

Metoda „Zgliszcza”: Jak zachodni kapitał wycina konkurencję?

Przedsiębiorcy, z którymi rozmawialiśmy, wskazują na trzy główne filary operacji, która ma na celu przejęcie pełnej kontroli nad kluczowymi sektorami polskiej gospodarki:

  1. Kapitałowa przewaga i dumping: Niemieckie i austriackie firmy mają dostęp do niemal darmowego finansowania w swoich macierzystych bankach. Pozwala im to na oferowanie stawek, które dla polskiej firmy są zabójcze. – „Oni mogą pracować ze stratą przez dwa lata, żeby nas wykrwawić. Kiedy my padamy, oni zostają sami na placu boju i podnoszą ceny o 300%” – mówi nam właściciel firmy podwykonawczej z zachodniej Polski.
  2. Dyktat „Certyfikatów” i „Norm”: To najbardziej wyrafinowana broń. Zachodnie koncerny forsują w przetargach wymogi posiadania specyficznych, kosztownych certyfikatów, które są standardem w Niemczech, ale w Polsce stanowią barierę nie do przejścia dla małych i średnich firm. Efekt? Polski przedsiębiorca, mimo lepszej ceny i jakości, zostaje odrzucony z powodów formalnych.
  3. Łańcuchy dostaw „Tylko dla Swoich”: Obserwujemy niepokojące zjawisko: austriackie i niemieckie holdingi działające w Polsce coraz częściej zamykają swoje łańcuchy dostaw. Zamiast współpracować z lokalnymi dostawcami, sprowadzają wszystko – od śrubek po usługi sprzątające – od firm z własnym kapitałem. Pieniądze zarobione w Polsce szerokim strumieniem płyną do centrali w Wiedniu czy Monachium, zamiast pracować w naszym kraju.

Ciche przyzwolenie elit?

Najbardziej bulwersujący jest fakt, że polskie instytucje kontrolne często wydają się ślepe na te praktyki. Podczas gdy we Francji czy w Niemczech chroni się rodzimy biznes za wszelką cenę, w Polsce „wolny rynek” zdaje się działać tylko w jedną stronę – na korzyść silniejszego sąsiada.

Komentarz Redakcji RaportPolski24.pl:

To, co obserwujemy, to nie jest „zdrowa konkurencja”. To próba zamiany Polski w gospodarczą kolonię, gdzie nasi obywatele mają być jedynie tanią siłą roboczą w magazynach i montowniach należących do obcego kapitału. Nie możemy pozwolić na to, by polska przedsiębiorczość została zduszona przez biurokratyczne i kapitałowe kleszcze naszych sąsiadów.

Będziemy monitorować każdy przypadek nieuczciwej konkurencji. Jeśli Twoja firma padła ofiarą takich praktyk – czekamy na Twój sygnał!


Tekst: Zespół Śledczy RaportPolski24.pl

 Kontakt: redakcja@raportpolski24.pl